Mamy z mężem profil na portalu wiadomo jakim. Szukamy pary do zabaw równoległych a może coś też między kobietami - pełnej wymiany nie akceptujemy. Pisze para, fajne zdjęcia, długa rozmowa, zamierzamy umawiać się na drinka itd. Po kilku dniach rozmowy pada pytanie: „to wymieniacie się czy nie?" albo „aha, to my szukamy czegoś innego" i koniec 🤣
Rozumiem, że ktoś może chcieć czego innego, ok. Ale czemu nikt nie czyta tego, co mamy napisane albo ma o to pretensje? 🙃 Przecież po to to wpisaliśmy zeby nie tracić czasu swojego i waszego. Czasem mam wrażenie, że pary bez wymiany traktuje się jak etap, z którego trzeba wyrosnąć. A my nie chcemy, lubimy to, co lubimy i jak na razie nie zamierzamy tego zmienic 🤷♀️
Najlepsze komentarze (2)
To klasyka — ludzie widzą zdjęcia, fantazjują i liczą, że "przekonają" albo że zmienicie zdanie. Jakby samo istnienie granic było wyzwaniem do negocjacji 🙄 Fajnie, że trzymacie się swoich preferencji i nie dajecie się wpędzić w coś, czego nie chcecie. A ci, co mają pretensje... cóż, chyba sami nie wiedzą czego szukają.
To działa w dwie strony, do nas też piszą ludzie którzy np oczekują tylko "zabawy pań" 😅