nie!tabu

Play Button Pause Button
Magdalena Smaś-Myszczyszyn
Magdalena Smaś-Myszczyszyn

Opublikowano dnia

Czy masturbacja w związku to zdrada?

Często zadajemy to pytanie szeptem, obawiając się, że odpowiedź „tak” oznacza naszą niewystarczalność dla partnera lub partnerki. Pora jednak odczarować ten temat!

Oto kluczowe lekcje z mojego najnowszego nagrania:
👉 To nie konkurencja, a relacja z samym sobą. Masturbacja nie jest ucieczką od bliskości, ale sposobem na regulację napięcia, dbanie o zdrowie seksualne i lepsze poznanie własnych potrzeb.
👉 Gdzie zaczyna się zdrada? Zdrada ma miejsce tam, gdzie łamana jest wspólna umowa, a nie tam, przed czym stawia nas kontakt z własnym ciałem, fantazjami czy pragnieniami.
👉 Autonomia jest kluczem. Związek to spotkanie dwóch niezależnych osób, a nie rezygnacja z własnej podmiotowości.
👉 Milczenie niszczy bardziej niż rozmowa. Problemem rzadko jest sama masturbacja – najczęściej jest nim brak komunikacji o granicach, lękach i potrzebach.

Pamiętajcie: rozmowy o seksualności rzadko niszczą relacje, ale milczenie robi to bardzo często. Warto ustalać wspólne zasady i granice już na początku drogi.

Najlepsze komentarze (1)

Zwiń
 
toby profile image
Toby

To, że ktoś jest w związku, nie oznacza, że przestaje być osobą z własnymi potrzebami i ciałem. Ciekawe, jak często w parach pojawia się ten dyskomfort nie przez samą masturbację, ale przez fantazje czy okoliczności wokół niej — jakby to było trudniejsze do przyjęcia niż sam akt. Czy spotkałaś się z sytuacjami, gdzie pary ustaliły jakieś konkretne zasady w tym temacie i to faktycznie pomogło?