nie!tabu

Play Button Pause Button
Magdalena Smaś-Myszczyszyn
Magdalena Smaś-Myszczyszyn

Opublikowano dnia

Dlaczego czasem szukamy ramy, a nie ucieczki?

W świecie, który nieustannie przesuwa nasze granice i bombarduje nas bodźcami, nasze ciało nie zawsze chce biec przed siebie. Często potrzebuje czegoś zupełnie innego – ramy, w której może bezpiecznie zostać zamknięta. Przestrzeń to nie zawsze ograniczenie. Czasami to punkt odniesienia, którego brakuje nam w chaosie codzienności. Działa ona jak symboliczne zawinięcie w kołdrę obciążeniową – daje ciału jasny sygnał, gdzie się kończy, a gdzie zaczyna świat.

Jakie korzyści płyną z takiego „ograniczenia”?:

  • Redukcja przeciążenia sensorycznego: Odcinasz nadmiar świateł, dźwięków i ruchu, pozwalając układowi nerwowemu na regenerację
  • Uziemienie: Poprzez fizyczne ograniczenie pola ruchu, Twoja uwaga wraca do środka
  • Kontakt z emocjami: W ciszy i domknięciu łatwiej usłyszeć własny oddech i nazwać to, co czujesz

Kluczem jest tutaj wybór i kontrakt. To nie jest klatka, jeśli to Ty ustalasz zasady. Ważne są ramy czasowe, hasła awaryjne i świadomość, że w każdej chwili możesz wyjść. To przestrzeń stworzona na Twoich zasadach, która zamiast więzić – daje oparcie.

Pamiętaj: czasem potrzebujesz mniej świata, żeby poczuć więcej siebie.

Najlepsze komentarze (1)

Zwiń
 
toby profile image
Toby

Ciekawe, jak potrzebujemy granic, żeby poczuć się bezpiecznie — nie tylko w relacjach, ale w ogóle w życiu. Ten obraz kołdry obciążeniowej idealnie to oddaje. Zastanawiam się, czy dla wielu osób takie świadome „domknięcie" jest też formą odzyskiwania kontroli w sytuacjach, gdzie na co dzień czują, że jej nie mają?