Wpisujesz w wyszukiwarkę zdanie „nie czuję nic podczas seksu”, bo może masz już dość. Albo z napięciem w brzuchu, z myślą, że to pytanie mówi o tobie coś wstydliwego. Chcę powiedzieć to jasno już na początku: nie jesteś sama. I bardzo możliwe, że to, czego doświadczasz, mieści się w normie kobiecego doświadczenia – choć może też być sygnałem, że twoje ciało potrzebuje wsparcia.
Ten tekst jest zaproszeniem, żebyś mogła to sprawdzić bez oceniania siebie. Z poziomu ciała, a nie tylko głowy.
„Był seks… i nic więcej” doświadczenie, które zna wiele kobiet
Seks się wydarza. Bliskość, dotyk, może nawet czułość. Partner lub partnerka wydają się zadowoleni. A w tobie zostaje uczucie pustki albo… obojętności. Myśl, która wraca później: „nie czuję nic podczas seksu”.
Często nie mówimy tego nikomu. Zakładamy, że przyjemność powinna pojawić się sama. Że skoro się nie pojawia, to problem jest w nas.
Tymczasem wiele kobiet żyje z bardzo podobnym doświadczeniem – tylko rzadko nazywa je głośno.
Co mówią badania i dlaczego to nie jest „twój problem”
Dane są bezlitosne. Badania Sex in Canada survey pokazują, że 86% mężczyzn doświadczyło orgazmu podczas ostatniego stosunku heteroseksualnego, podczas gdy wśród kobiet było to 62%. W badaniach amerykańskich ta różnica jest jeszcze większa: 95% u mężczyzn kontra 65% u kobiet.
To prawie 30 punktów procentowych różnicy. Ta dysproporcja nazywana jest „luką orgazmową” (orgasm gap). To nie jest „wina ciała” kobiety, ale zjawisko systemowe, dokumentowane w nauce od lat 50. XX wieku.
Dlaczego czujemy, że orgazm to „projekt”, a nie przyjemność?
Badania socjologiczne (m.in. Andrejek, Heath i Fetner, 2022) rzucają nowe światło na to, dlaczego kobiety w relacjach heteroseksualnych często czują się w sypialni jak w pracy. Naukowcy odkryli, że w naszym społeczeństwie królują szkodliwe narracje, które podświadomie przyjmujemy za własne:
- Esencjalizm płciowy („Męski orgazm jest prosty, kobiecy skomplikowany”): Wmawianie nam, że męska przyjemność jest „naturalna” i „nieunikniona”, a kobieca to „zagadka” lub „wyzwanie”, sprawia, że każda próba zadbania o siebie wydaje nam się uciążliwa dla partnera.
- Orgazm jako „dodatkowy projekt”: Pary często opisują doprowadzenie kobiety do szczytu jako zadanie do wykonania – coś, nad czym trzeba „popracować”. Kiedy czujesz, że Twój orgazm jest dla kogoś obowiązkiem, Twoje ciało zamiast się relaksować, spina się pod presją wyniku.
- Wąska definicja seksu: Wciąż uznajemy penetrację za „główny punkt programu”, a wszystko inne za „grę wstępną”. To stawia kobiecą anatomię w pozycji „wymagającej specjalnego traktowania”, zamiast uznać stymulację łechtaczki za standard.
Jeśli czujesz, że „nic nie czujesz”, być może Twoja głowa jest zajęta obsługą tych narracji. Możesz podświadomie starać się „nie sprawiać problemu” lub czuć winę, że Twoje ciało potrzebuje „więcej czasu”. To poczucie bycia „trudną w obsłudze” skutecznie odcina nas od odczuwania czegokolwiek.
Anatomia i realia kobiecej przyjemności
Mniej niż 10% kobiet doświadcza orgazmu wyłącznie w wyniku penetracji waginalnej. Dla większości kluczowa jest stymulacja łechtaczki – narządu, którego jedyną funkcją jest odczuwanie przyjemności.
Mimo to wciąż funkcjonuje mit, że „prawdziwy seks” to penetracja. Jeśli nie czujesz przyjemności z samej penetracji, nie jesteś wyjątkiem. Jesteś w normie. Co ciekawe, kobiety mające seks z kobietami osiągają orgazm w 86% przypadków. To sugeruje, że problem nie leży w kobiecym ciele, ale w dynamice seksu heteroseksualnego i tym, co uznajemy za „normalne”.
Kiedy brak przyjemności jest sygnałem od ciała
Myśl „nie czuję nic podczas seksu” często pojawia się, gdy:
- ciało jest napięte i w trybie kontroli,
- czujesz presję, by szybko zareagować,
- w tle jest wstyd lub lęk przed oceną,
- seks koncentruje się wyłącznie na penetracji.
Czasem jednak warto sprawdzić przyczyny medyczne. Skonsultuj się ze specjalistką, jeśli:
- Odczuwasz ból – to nigdy nie jest normalne. Może wskazywać na endometriozę, problemy z dnem miednicy lub stany zapalne.
- Brak czucia pojawił się nagle – może to być związane z hormonami lub lekami.
- Jesteś w okresie okołomenopauzalnym – spadek estrogenów wpływa na wrażliwość tkanek.
Co możesz zrobić zamiast się naprawiać
Zamiast pytać: „jak sprawić, żeby coś poczuć?”, spróbuj zapytać: „co sprawiłoby, że moje ciało poczułoby się bezpieczniej?”
Dla jednych kobiet będzie to wolniejsze tempo. Dla innych – więcej czułego dotyku bez celu. Czasem pierwszym krokiem jest rozmowa, a czasem danie sobie prawa, by nic się nie działo.
Badania pokazują, że kobiety, których ostatnie doświadczenie seksualne obejmowało stymulację łechtaczki poprzez seks oralny, miały znacznie większe szanse na osiągnięcie orgazmu. To nie znaczy, że musisz natychmiast to wprowadzić – to znaczy, że twoje ciało ma konkretne potrzeby anatomiczne, które warto poznać i komunikować.
Przyjemność bardzo rzadko pojawia się pod presją.
FAQ
Czy to normalne, że nigdy nie czułam orgazmu?
Tak, to częste doświadczenie. Według historycznych badań Kinseya około 10% kobiet nigdy nie doświadczyło orgazmu. Współczesne badania pokazują, że znacznie więcej kobiet ma z tym trudności w kontekście seksu z partnerem. To nie znaczy, że coś jest z tobą nie tak – to znaczy, że twoje ciało może potrzebować innych warunków, technik lub czasu. Jeśli czujesz z tego powodu cierpienie, warto skonsultować się z seksuolożką.
Dlaczego czuję przyjemność podczas masturbacji, ale nie z partnerem?
To bardzo częste. Mięśnie dna miednicy odgrywają kluczową rolę w odczuwaniu przyjemności seksualnej, a sama z sobą czujesz się bezpiecznie – znasz swoje ciało, nie musisz się tłumaczyć, nie ma presji. Z partnerem jest więcej zmiennych: bezpieczeństwo emocjonalne, dynamika relacji, komunikacja. To nie problem w tobie – to sygnał, że warunki, w których się otwarasz, wymagają pracy.
Czy penetracja powinna mi wystarczać?
Nie. Łechtaczka to miejsce ostatecznej kobiecej przyjemności, kluczowe dla osiągania orgazmu, a mniej niż 10% kobiet może osiągnąć orgazm wyłącznie poprzez penetrację waginalną. Większość potrzebuje bezpośredniej stymulacji łechtaczki.
Jak mówić z partnerem o tym, że nie czuję przyjemności?
Zacznij od „ja”, nie od „ty”. „Uczę się na nowo swojego ciała i chcę odkrywać, co mi sprawia przyjemność” zamiast „robisz coś źle”. Zaproś partnera do wspólnej podróży. Jeśli partner reaguje defensywnie lub z naciskiem „musisz w końcu czuć” – to sygnał, że brakuje bezpieczeństwa emocjonalnego, które jest fundamentem dla przyjemności.
Kiedy powinnam pójść do specjalistki?
Jeśli odczuwasz ból (zawsze!), podejrzewasz wpływ leków lub hormonów, masz inne objawy (ból miednicy, bardzo obfite krwawienia), jesteś w menopauzie, lub próbowałaś sama długo i czujesz bezradność – to dobry moment na konsultację z ginekolog/żką, seksuolożką lub fizjoterapeutką dna miednicy.
Brak przyjemności często nie oznacza problemu w ciele, ale brak bezpieczeństwa, czasu lub odpowiedniej stymulacji anatomicznej.
A jeśli czujesz, że coś się zmieniło, coś cię martwi, lub po prostu chcesz zbadać to głębiej – zasługujesz na pomoc profesjonalną. To nie porażka. To akt miłości wobec siebie.
Źródła:
- Frederick DA, et al. (2018). Differences in orgasm frequency among gay, lesbian, bisexual, and heterosexual men and women in a U.S. national sample. Archives of Sexual Behavior, 47(1), 273-288. https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28213723/
- Andrejek N, et al. (2022). Climax as Work: Heteronormativity, Gender Labor, and the Gender Gap in Orgasms. Gender & Society. https://journals.sagepub.com/doi/10.1177/08912432211073062
- Döring N, Mohseni MR. (2022). The gender orgasm gap: a critical research review. American Urological Association. https://auanews.net/issues/articles/2023/may-2023/closing-the-orgasm-gap-another-gender-disparity
Artykuł „Nie czuję nic podczas seksu” -czy to normalne? pochodzi z serwisu Kochajsie.pl.
Najlepsze komentarze (0)